Powiedziałem, że tak. Następnie ostrożnie wyjaśniłem incydent z ugryzieniem i co to mogło oznaczać. Zgodnie z prawem mieliśmy obowiązek uczciwie omawiać wszystkie możliwości.
W chwili, gdy wypowiedziałem słowo eutanazja – zasłabła.
Nie głośno.
Nie dramatycznie.
Po prostu… całkowicie.
Zakryła usta dłonią i opadła na krzesło,continue reading …